Wielki sukces "Squid Game", które stało się nie tylko najchętniej oglądanym serialem w historii Netflixa, ale także fenomenem popkulturowym, zmieniającym myślenie o tym, co globalnie może osiągnąć rozrywka nieanglojęzyczna; umocnienie się Chin jako największego kinowego rynku świata - dzięki niezwykłym wynikom lokalnych blockbusterów, nie tylko o tematyce patriotycznej; przebudzenie kinematografii japońskiej i tryumfalny rajd po kolejne nagrody Ryusuke Hamaguchiego, którego "Drive My Car" zmierza obecnie prosto ku Oscarom.

Można więc uznać, że rok 2021 był dla filmowej Azji więcej niż dobry.

Z drugie strony mogliśmy jednak zaobserwować dalsze problemy związane z pandemią, zapaść komercyjnego kina koreańskiego i coraz trudniejszą sytuację autorów w Państwie Środka i w Hongkongu, na których szyjach konsekwentnie zaciska swoją pętlę cenzura polityczna.

W 41. odcinku Azja Kręci ważymy plusy i minusy, zastanawiając się jaki był miniony sezon dla najważniejszych azjatyckich rynków filmowych. Rozmawiamy o wielkich przebojach mistrzów o ugruntowanej pozycji, ale także o skromnym kinie autorskim, którego twórcy, mamy nadzieję, jeszcze nie raz nas w przyszłości zaskoczą.

Share | Download(Loading)
Podbean App

Play this podcast on Podbean App